Social media a newsletter – jak zamieniać obserwujących w subskrybentów sklepu
Sebastian Luksa
Sebastian Luksa
Head of Performance Marketing
Social media a newsletter – jak zamieniać obserwujących w subskrybentów sklepu
Prowadzimy social media dla e-commerce
Sebastian LuksaHead of Performance Marketing
Social media
Social media i newsletter to duet, który wiele sklepów internetowych traktuje osobno – a szkoda. Social media świetnie sprawdzają się w docieraniu do nowych osób i budowaniu relacji, ale nie masz pełnej kontroli nad tym, kto zobaczy Twoje treści. Zasięgi zależą od algorytmów, a profil – od zasad platformy. Newsletter działa odwrotnie: lista adresów należy do Ciebie, a wiadomość trafia bezpośrednio do skrzynki odbiorcy. Połączenie obu kanałów pozwala zamienić część obserwujących w subskrybentów, z którymi masz bezpośredni kontakt.
W tym artykule pokazujemy, jak zamieniać obserwujących w subskrybentów newslettera sklepu: jak zaprojektować zachętę do zapisu, gdzie umieszczać linki w social mediach, jak przygotować prosty formularz i serię wiadomości powitalnych, o czym pamiętać w kwestii zgód i danych osobowych oraz jak mierzyć, czy działania przynoszą efekty.
Dlaczego warto przenosić obserwujących do newslettera
Obserwujący w social mediach to cenna społeczność, ale relacja z nimi zależy od pośrednika – platformy. Jeśli zmieni się algorytm, Twoje treści zobaczy mniej osób. Jeśli konto zostanie zablokowane lub zhakowane, możesz stracić kontakt z odbiorcami. Newsletter nie zastępuje social mediów, ale je uzupełnia: daje kanał, który zależy głównie od Ciebie.
Wykres – obserwujący a subskrybent: czym się różnią. [#chart:sm96]
Własny kanał kontaktu – lista adresów jest Twoim zasobem, niezależnym od zmian na platformach.
Bezpośrednia komunikacja – wiadomość trafia do skrzynki, a nie do feedu pełnego innych treści.
Personalizacja – możesz dzielić odbiorców według zainteresowań i historii zakupów.
Sprzedaż powtarzalna – newsletter dobrze sprawdza się w przypominaniu o produktach i ofertach dla stałych klientów.
Bezpieczeństwo – nawet przy problemach z kontem w social mediach nie tracisz kontaktu z najbardziej zaangażowanymi odbiorcami.
Nie chodzi o to, żeby każdy obserwujący został subskrybentem. Celem jest przeniesienie do newslettera tych osób, które naprawdę interesują się Twoimi produktami – i dla których bezpośredni kontakt z marką ma wartość. Nawet niewielki odsetek obserwujących zapisanych na listę może z czasem stać się ważnym źródłem powtarzalnej sprzedaży, zwłaszcza jeśli newsletter regularnie dostarcza treści, na które czekają.
[#tip] Nie proś o zapis „do newslettera”. Proś o zapis po konkretną korzyść: poradnik, wcześniejszy dostęp do nowej kolekcji, kod na pierwsze zakupy, zestaw inspiracji. Sam „newsletter” nie jest dla odbiorcy wartością – wartością jest to, co w nim dostanie.
Zachęta do zapisu (lead magnet) to coś, co odbiorca otrzymuje w zamian za adres e-mail. Powinna być dopasowana do Twoich klientów, łatwa do zrozumienia w kilka sekund i realnie przydatna. Najlepiej, gdy przy okazji przybliża do zakupu.
Rodzaj zachęty
Przykład
Kiedy się sprawdza
Rabat na pierwsze zakupy
Kod zniżkowy po zapisie
Sklepy z częstymi zakupami i dobrą marżą
Poradnik lub e-book
„Jak dobrać rozmiar butów do biegania”
Produkty wymagające wiedzy przed zakupem
Wcześniejszy dostęp
Nowa kolekcja dla subskrybentów dzień wcześniej
Marki z premierami i limitowanymi seriami
Treści ekskluzywne
Inspiracje, przepisy, stylizacje tylko w newsletterze
Sklepy lifestyle’owe, moda, dekoracje
Konkurs lub losowanie
Nagroda dla subskrybentów
Szybkie zbieranie zapisów, wymaga regulaminu
Rabat jest najprostszy, ale ma wadę: przyciąga osoby nastawione głównie na zniżki i uczy, że warto czekać na promocję. Poradnik czy wcześniejszy dostęp budują relację opartą na wartości. Dobrym rozwiązaniem bywa połączenie – na przykład poradnik z kodem na pierwsze zakupy.
Gdzie w social mediach zachęcać do zapisu
Zachęta do zapisu powinna pojawiać się regularnie, ale nie nachalnie. Kilka miejsc, które warto wykorzystać:
Link w bio – stały link do formularza zapisu lub strony z linkami, na której zapis jest jedną z pierwszych opcji. Jak zarządzać linkiem w profilu, opisujemy w artykule o linku w bio na Instagramie.
Relacje (Stories) z naklejką z linkiem – krótka zapowiedź korzyści i link do formularza. Pomysły na relacje znajdziesz w tekście o Instagram Stories w e-commerce.
Wyróżnione relacje – osobna kategoria „Newsletter” lub „Dla subskrybentów”, dostępna zawsze w profilu.
Posty i rolki – fragment poradnika z informacją, że całość jest dostępna po zapisie.
Odpowiedzi w wiadomościach – gdy klient pyta o nowości lub promocje, możesz zaproponować zapis.
Przypięty post lub komentarz – stała informacja o korzyściach z zapisu.
Ścieżka od obserwującego do subskrybenta
Zapis do newslettera rzadko następuje przy pierwszym kontakcie z marką. Zwykle poprzedza go kilka interakcji: obejrzana rolka, obserwowanie profilu, kilka relacji. Warto więc myśleć o całej ścieżce, a nie tylko o samym formularzu.
Wykres – ścieżka od obserwującego do subskrybenta. [#chart:sm96b]
Prosty formularz
Formularz zapisu powinien być krótki: adres e-mail, ewentualnie imię i zgoda. Każde dodatkowe pole zmniejsza liczbę zapisów. Strona z formularzem musi dobrze działać na telefonie, bo większość ruchu z social mediów pochodzi z urządzeń mobilnych. Upewnij się, że po kliknięciu linku w relacji użytkownik od razu widzi formularz, a nie stronę główną sklepu. Dobrze, gdy strona zapisu powtarza obietnicę z relacji – tym samym hasłem i podobną grafiką – żeby odbiorca od razu wiedział, że trafił we właściwe miejsce. Po zapisie pokaż jasną informację, co stanie się dalej: gdzie szukać poradnika, kiedy przyjdzie pierwsza wiadomość i jak potwierdzić zapis, jeśli stosujesz podwójną weryfikację.
Seria powitalna
Pierwsze wiadomości po zapisie są kluczowe. Subskrybent właśnie wykazał zainteresowanie, więc chętnie otworzy kolejne maile. Seria powitalna może obejmować: spełnienie obietnicy (poradnik, kod), przedstawienie marki i jej wartości, polecenie bestsellerów oraz zaproszenie do social mediów – zamykając koło między kanałami.
[#uwaga] Zapis do newslettera wymaga świadomej, dobrowolnej zgody odbiorcy, a sklep musi informować, kto przetwarza dane i w jakim celu. Nie dodawaj do listy osób, które napisały do Ciebie w wiadomości prywatnej lub wzięły udział w konkursie, jeśli nie wyraziły zgody na otrzymywanie newslettera. Informacje o zasadach ochrony danych osobowych publikuje Urząd Ochrony Danych Osobowych, a o danych w kanałach sklepu piszemy w artykule o RODO w social media. W razie wątpliwości warto skonsultować formularz i treść zgód z prawnikiem.
Konkursy i akcje zapisu
Konkursy w social mediach mogą szybko zwiększyć liczbę zapisów, ale wymagają ostrożności. Jeśli zapis do newslettera jest warunkiem udziału, odbiorcy muszą to jasno wiedzieć, a zgoda na newsletter powinna być wyrażona świadomie. Konkurs musi też mieć regulamin. Pamiętaj, że osoby zapisane wyłącznie dla nagrody często szybko się wypisują – lepiej mieć mniejszą, ale zainteresowaną listę. Jak organizować konkursy zgodnie z zasadami, opisujemy w artykule o konkursach na Instagramie i Facebooku.
Co wysyłać, żeby subskrybenci zostali
Zdobycie subskrybenta to dopiero początek. Jeśli newsletter zawiera wyłącznie promocje, odbiorcy szybko przestaną go otwierać. Warto łączyć treści sprzedażowe z wartościowymi.
Porady i inspiracje – jak używać produktów, jak je łączyć, jak o nie dbać.
Nowości i premiery – z wcześniejszym dostępem dla subskrybentów.
Kulisy marki – jak powstają produkty, kto stoi za sklepem.
Treści od klientów – zdjęcia i opinie, za zgodą autorów.
Oferty specjalne – nie w każdym mailu, ale w ważnych momentach.
Dobrym pomysłem jest też wykorzystywanie w newsletterze treści przygotowanych do social mediów – i odwrotnie. Jak to robić, piszemy w artykule o recyklingu treści. Jeśli dopiero wybierasz narzędzie do wysyłki, możesz zacząć od przeglądu w tekście o MailerLite – funkcjach i opiniach.
Ruch w drugą stronę: z newslettera do social mediów
Połączenie kanałów działa w obie strony. Subskrybenci newslettera to często najbardziej zaangażowani klienci – warto zaprosić ich również do social mediów, gdzie mogą zobaczyć kulisy, rolki z produktami czy treści od innych klientów. W stopce każdego maila umieść linki do profili, a w serii powitalnej poświęć jedną wiadomość na zaproszenie do obserwowania marki z krótkim opisem, czego można się tam spodziewać.
Możesz też wykorzystywać newsletter do wzmacniania działań w social mediach: zapowiadać transmisje na żywo, zachęcać do udziału w ankietach w relacjach czy prosić o zdjęcia z produktami, które potem pojawią się na profilu. Dzięki temu oba kanały wzajemnie się napędzają, a klient ma kontakt z marką w miejscu, które najbardziej mu odpowiada.
Segmentacja subskrybentów z social mediów
Osoby zapisane z social mediów często różnią się od tych, które zapisały się podczas zakupu w sklepie. Zwykle jeszcze nie kupiły, znają markę głównie z treści i oczekują inspiracji, a nie tylko informacji o zamówieniach. Dlatego warto oznaczać źródło zapisu – na przykład osobnym polem lub tagiem w narzędziu do wysyłki – i dopasować do tej grupy serię powitalną. Więcej treści poradnikowych i społecznego dowodu słuszności, mniej technicznych informacji, a na końcu serii – zachęta do pierwszego zakupu.
Reklamy, które wspierają zapis
Jeśli chcesz przyspieszyć budowanie listy, możesz wspierać zachętę do zapisu płatnymi kampaniami – na przykład promując relację lub rolkę z poradnikiem wśród osób, które wchodziły już w interakcję z profilem. Przy niewielkim budżecie dobrze sprawdza się kierowanie do ciepłych odbiorców, którzy znają markę, ale jeszcze nie kupili. O tym, jak docierać do osób, które odwiedziły sklep i go opuściły, piszemy w artykule o remarketingu na Facebooku i Instagramie. Pamiętaj, żeby mierzyć koszt pozyskania subskrybenta i porównywać go z wartością, jaką przynosi lista.
Jak mierzyć efekty
Żeby wiedzieć, czy social media faktycznie zasilają listę, oznaczaj linki do formularza parametrami UTM – osobno dla bio, relacji i postów. W Google Analytics 4 zobaczysz, ile osób trafiło na formularz z danego źródła i ile się zapisało. W narzędziu do newslettera sprawdzaj otwarcia, kliknięcia i wypisania, a w sklepie – sprzedaż z kampanii mailowych. Jak mierzyć ruch z działań organicznych, opisujemy w artykule o ruchu z social mediów w GA4.
Wskaźnik
Gdzie sprawdzić
Co mówi
Kliknięcia w link do zapisu
Statystyki relacji, GA4 z UTM
Czy zachęta przyciąga uwagę
Liczba zapisów ze źródła
GA4, narzędzie do newslettera
Które miejsce w social mediach działa najlepiej
Otwarcia i kliknięcia w maile
Narzędzie do newslettera
Czy treści są interesujące
Wypisania
Narzędzie do newslettera
Czy obietnica z zapisu jest spełniona
Sprzedaż z newslettera
Sklep, GA4
Czy lista przekłada się na przychód
[#przyklad] Sklep z herbatami przez kilka miesięcy zachęcał do zapisu hasłem „Zapisz się do newslettera” w bio i nie widział efektów. Po zmianie komunikacji na „Pobierz przewodnik po parzeniu herbat” i dodaniu cotygodniowej relacji z fragmentem przewodnika liczba zapisów z Instagrama wyraźnie wzrosła. Seria powitalna z poradami i poleceniem zestawów startowych zaczęła regularnie przynosić pierwsze zamówienia od nowych subskrybentów.
Najczęstsze błędy
Zachęta do zapisu bez konkretnej korzyści.
Link w bio prowadzący na stronę główną zamiast do formularza.
Długi formularz z wieloma polami.
Brak serii powitalnej – po zapisie odbiorca nie dostaje nic przez wiele dni.
Newsletter złożony wyłącznie z promocji.
Dodawanie adresów bez zgody, na przykład z wiadomości czy konkursów.
Brak pomiaru, przez co nie wiadomo, które działania w social mediach przynoszą zapisy.
[#checklista] Przed startem akcji zapisu: konkretna zachęta dopasowana do klientów; krótki formularz działający na telefonie; poprawnie sformułowana zgoda i informacja o przetwarzaniu danych; link w bio i wyróżnione relacje; linki z parametrami UTM; gotowa seria wiadomości powitalnych; plan regularnych treści w newsletterze; plan pomiaru zapisów i sprzedaży.
Najczęściej zadawane pytania
Czy newsletter jest potrzebny, jeśli mam dużo obserwujących?
Tak, bo obserwujący nie należą do Ciebie – zasięgi i dostęp do nich zależą od platformy. Newsletter daje własny kanał kontaktu, niezależny od algorytmów i zasad social mediów.
Jak zachęcić obserwujących do zapisu?
Zaoferuj konkretną korzyść: poradnik, wcześniejszy dostęp do nowości, treści ekskluzywne lub kod na pierwsze zakupy. Regularnie przypominaj o niej w relacjach, wyróżnionych relacjach i linku w bio.
Czy mogę dodać do newslettera osoby, które napisały do sklepu?
Nie bez ich zgody. Zapis do newslettera wymaga świadomej, dobrowolnej zgody. Możesz natomiast zaproponować zapis w rozmowie i przesłać link do formularza.
Czy konkurs to dobry sposób na zdobycie subskrybentów?
Może szybko zwiększyć liczbę zapisów, ale wymaga regulaminu i jasnej informacji o zgodzie na newsletter. Część osób zapisanych dla nagrody szybko się wypisuje, więc lepiej łączyć konkursy z innymi zachętami.
Jak często wysyłać newsletter?
Tak często, jak potrafisz dostarczać wartościowe treści – dla wielu sklepów dobrym punktem wyjścia jest raz w tygodniu lub co dwa tygodnie. Ważniejsza od częstotliwości jest regularność i jakość.
Jak sprawdzić, ile zapisów przynoszą social media?
Oznacz linki do formularza parametrami UTM osobno dla bio, relacji i postów. W Google Analytics 4 i w narzędziu do newslettera zobaczysz, z których źródeł pochodzą zapisy.
Czy subskrybenci z social mediów kupują rzadziej?
Na początku często tak, bo znają markę głównie z treści i jeszcze nie kupili. Dlatego warto przygotować dla nich osobną serię powitalną z poradami, opiniami klientów i zachętą do pierwszego zakupu.
Podsumowanie
Social media i newsletter najlepiej działają razem: social media pomagają docierać do nowych osób i budować relacje, a newsletter daje własny, bezpośredni kanał kontaktu. Żeby zamieniać obserwujących w subskrybentów, zaoferuj konkretną korzyść, zadbaj o prosty formularz i serię powitalną, pamiętaj o zgodach i mierz efekty. Dzięki temu najbardziej zaangażowani odbiorcy zostaną z Twoim sklepem niezależnie od zmian na platformach.
Prowadzimy profile marek e-commerce i pomagamy łączyć social media z innymi kanałami sprzedaży. Jeśli chcesz zaplanować komunikację, która zamienia obserwujących w klientów, sprawdź naszą usługę prowadzenia social mediów dla e-commerce.
Jak zaprojektować zachętę do zapisu
Zachęta do zapisu (lead magnet) to coś, co odbiorca otrzymuje w zamian za adres e-mail. Powinna być dopasowana do Twoich klientów, łatwa do zrozumienia w kilka sekund i realnie przydatna. Najlepiej, gdy przy okazji przybliża do zakupu.
Rodzaj zachęty
Przykład
Kiedy się sprawdza
Rabat na pierwsze zakupy
Kod zniżkowy po zapisie
Sklepy z częstymi zakupami i dobrą marżą
Poradnik lub e-book
„Jak dobrać rozmiar butów do biegania”
Produkty wymagające wiedzy przed zakupem
Wcześniejszy dostęp
Nowa kolekcja dla subskrybentów dzień wcześniej
Marki z premierami i limitowanymi seriami
Treści ekskluzywne
Inspiracje, przepisy, stylizacje tylko w newsletterze
Sklepy lifestyle’owe, moda, dekoracje
Konkurs lub losowanie
Nagroda dla subskrybentów
Szybkie zbieranie zapisów, wymaga regulaminu
Rabat jest najprostszy, ale ma wadę: przyciąga osoby nastawione głównie na zniżki i uczy, że warto czekać na promocję. Poradnik czy wcześniejszy dostęp budują relację opartą na wartości. Dobrym rozwiązaniem bywa połączenie – na przykład poradnik z kodem na pierwsze zakupy.
Gdzie w social mediach zachęcać do zapisu
Zachęta do zapisu powinna pojawiać się regularnie, ale nie nachalnie. Kilka miejsc, które warto wykorzystać:
Link w bio – stały link do formularza zapisu lub strony z linkami, na której zapis jest jedną z pierwszych opcji. Jak zarządzać linkiem w profilu, opisujemy w artykule o linku w bio na Instagramie.
Relacje (Stories) z naklejką z linkiem – krótka zapowiedź korzyści i link do formularza. Pomysły na relacje znajdziesz w tekście o Instagram Stories w e-commerce.
Wyróżnione relacje – osobna kategoria „Newsletter” lub „Dla subskrybentów”, dostępna zawsze w profilu.
Posty i rolki – fragment poradnika z informacją, że całość jest dostępna po zapisie.
Odpowiedzi w wiadomościach – gdy klient pyta o nowości lub promocje, możesz zaproponować zapis.
Przypięty post lub komentarz – stała informacja o korzyściach z zapisu.
Ścieżka od obserwującego do subskrybenta
Zapis do newslettera rzadko następuje przy pierwszym kontakcie z marką. Zwykle poprzedza go kilka interakcji: obejrzana rolka, obserwowanie profilu, kilka relacji. Warto więc myśleć o całej ścieżce, a nie tylko o samym formularzu.
Wykres – ścieżka od obserwującego do subskrybenta. [#chart:sm96b]
Prosty formularz
Formularz zapisu powinien być krótki: adres e-mail, ewentualnie imię i zgoda. Każde dodatkowe pole zmniejsza liczbę zapisów. Strona z formularzem musi dobrze działać na telefonie, bo większość ruchu z social mediów pochodzi z urządzeń mobilnych. Upewnij się, że po kliknięciu linku w relacji użytkownik od razu widzi formularz, a nie stronę główną sklepu. Dobrze, gdy strona zapisu powtarza obietnicę z relacji – tym samym hasłem i podobną grafiką – żeby odbiorca od razu wiedział, że trafił we właściwe miejsce. Po zapisie pokaż jasną informację, co stanie się dalej: gdzie szukać poradnika, kiedy przyjdzie pierwsza wiadomość i jak potwierdzić zapis, jeśli stosujesz podwójną weryfikację.
Seria powitalna
Pierwsze wiadomości po zapisie są kluczowe. Subskrybent właśnie wykazał zainteresowanie, więc chętnie otworzy kolejne maile. Seria powitalna może obejmować: spełnienie obietnicy (poradnik, kod), przedstawienie marki i jej wartości, polecenie bestsellerów oraz zaproszenie do social mediów – zamykając koło między kanałami.
[#uwaga] Zapis do newslettera wymaga świadomej, dobrowolnej zgody odbiorcy, a sklep musi informować, kto przetwarza dane i w jakim celu. Nie dodawaj do listy osób, które napisały do Ciebie w wiadomości prywatnej lub wzięły udział w konkursie, jeśli nie wyraziły zgody na otrzymywanie newslettera. Informacje o zasadach ochrony danych osobowych publikuje Urząd Ochrony Danych Osobowych, a o danych w kanałach sklepu piszemy w artykule o RODO w social media. W razie wątpliwości warto skonsultować formularz i treść zgód z prawnikiem.
Konkursy i akcje zapisu
Konkursy w social mediach mogą szybko zwiększyć liczbę zapisów, ale wymagają ostrożności. Jeśli zapis do newslettera jest warunkiem udziału, odbiorcy muszą to jasno wiedzieć, a zgoda na newsletter powinna być wyrażona świadomie. Konkurs musi też mieć regulamin. Pamiętaj, że osoby zapisane wyłącznie dla nagrody często szybko się wypisują – lepiej mieć mniejszą, ale zainteresowaną listę. Jak organizować konkursy zgodnie z zasadami, opisujemy w artykule o konkursach na Instagramie i Facebooku.
Co wysyłać, żeby subskrybenci zostali
Zdobycie subskrybenta to dopiero początek. Jeśli newsletter zawiera wyłącznie promocje, odbiorcy szybko przestaną go otwierać. Warto łączyć treści sprzedażowe z wartościowymi.
Porady i inspiracje – jak używać produktów, jak je łączyć, jak o nie dbać.
Nowości i premiery – z wcześniejszym dostępem dla subskrybentów.
Kulisy marki – jak powstają produkty, kto stoi za sklepem.
Treści od klientów – zdjęcia i opinie, za zgodą autorów.
Oferty specjalne – nie w każdym mailu, ale w ważnych momentach.
Dobrym pomysłem jest też wykorzystywanie w newsletterze treści przygotowanych do social mediów – i odwrotnie. Jak to robić, piszemy w artykule o recyklingu treści. Jeśli dopiero wybierasz narzędzie do wysyłki, możesz zacząć od przeglądu w tekście o MailerLite – funkcjach i opiniach.
Ruch w drugą stronę: z newslettera do social mediów
Połączenie kanałów działa w obie strony. Subskrybenci newslettera to często najbardziej zaangażowani klienci – warto zaprosić ich również do social mediów, gdzie mogą zobaczyć kulisy, rolki z produktami czy treści od innych klientów. W stopce każdego maila umieść linki do profili, a w serii powitalnej poświęć jedną wiadomość na zaproszenie do obserwowania marki z krótkim opisem, czego można się tam spodziewać.
Możesz też wykorzystywać newsletter do wzmacniania działań w social mediach: zapowiadać transmisje na żywo, zachęcać do udziału w ankietach w relacjach czy prosić o zdjęcia z produktami, które potem pojawią się na profilu. Dzięki temu oba kanały wzajemnie się napędzają, a klient ma kontakt z marką w miejscu, które najbardziej mu odpowiada.
Segmentacja subskrybentów z social mediów
Osoby zapisane z social mediów często różnią się od tych, które zapisały się podczas zakupu w sklepie. Zwykle jeszcze nie kupiły, znają markę głównie z treści i oczekują inspiracji, a nie tylko informacji o zamówieniach. Dlatego warto oznaczać źródło zapisu – na przykład osobnym polem lub tagiem w narzędziu do wysyłki – i dopasować do tej grupy serię powitalną. Więcej treści poradnikowych i społecznego dowodu słuszności, mniej technicznych informacji, a na końcu serii – zachęta do pierwszego zakupu.
Reklamy, które wspierają zapis
Jeśli chcesz przyspieszyć budowanie listy, możesz wspierać zachętę do zapisu płatnymi kampaniami – na przykład promując relację lub rolkę z poradnikiem wśród osób, które wchodziły już w interakcję z profilem. Przy niewielkim budżecie dobrze sprawdza się kierowanie do ciepłych odbiorców, którzy znają markę, ale jeszcze nie kupili. O tym, jak docierać do osób, które odwiedziły sklep i go opuściły, piszemy w artykule o remarketingu na Facebooku i Instagramie. Pamiętaj, żeby mierzyć koszt pozyskania subskrybenta i porównywać go z wartością, jaką przynosi lista.
Jak mierzyć efekty
Żeby wiedzieć, czy social media faktycznie zasilają listę, oznaczaj linki do formularza parametrami UTM – osobno dla bio, relacji i postów. W Google Analytics 4 zobaczysz, ile osób trafiło na formularz z danego źródła i ile się zapisało. W narzędziu do newslettera sprawdzaj otwarcia, kliknięcia i wypisania, a w sklepie – sprzedaż z kampanii mailowych. Jak mierzyć ruch z działań organicznych, opisujemy w artykule o ruchu z social mediów w GA4.
Wskaźnik
Gdzie sprawdzić
Co mówi
Kliknięcia w link do zapisu
Statystyki relacji, GA4 z UTM
Czy zachęta przyciąga uwagę
Liczba zapisów ze źródła
GA4, narzędzie do newslettera
Które miejsce w social mediach działa najlepiej
Otwarcia i kliknięcia w maile
Narzędzie do newslettera
Czy treści są interesujące
Wypisania
Narzędzie do newslettera
Czy obietnica z zapisu jest spełniona
Sprzedaż z newslettera
Sklep, GA4
Czy lista przekłada się na przychód
[#przyklad] Sklep z herbatami przez kilka miesięcy zachęcał do zapisu hasłem „Zapisz się do newslettera” w bio i nie widział efektów. Po zmianie komunikacji na „Pobierz przewodnik po parzeniu herbat” i dodaniu cotygodniowej relacji z fragmentem przewodnika liczba zapisów z Instagrama wyraźnie wzrosła. Seria powitalna z poradami i poleceniem zestawów startowych zaczęła regularnie przynosić pierwsze zamówienia od nowych subskrybentów.
Najczęstsze błędy
Zachęta do zapisu bez konkretnej korzyści.
Link w bio prowadzący na stronę główną zamiast do formularza.
Długi formularz z wieloma polami.
Brak serii powitalnej – po zapisie odbiorca nie dostaje nic przez wiele dni.
Newsletter złożony wyłącznie z promocji.
Dodawanie adresów bez zgody, na przykład z wiadomości czy konkursów.
Brak pomiaru, przez co nie wiadomo, które działania w social mediach przynoszą zapisy.
[#checklista] Przed startem akcji zapisu: konkretna zachęta dopasowana do klientów; krótki formularz działający na telefonie; poprawnie sformułowana zgoda i informacja o przetwarzaniu danych; link w bio i wyróżnione relacje; linki z parametrami UTM; gotowa seria wiadomości powitalnych; plan regularnych treści w newsletterze; plan pomiaru zapisów i sprzedaży.
Najczęściej zadawane pytania
Czy newsletter jest potrzebny, jeśli mam dużo obserwujących?
Tak, bo obserwujący nie należą do Ciebie – zasięgi i dostęp do nich zależą od platformy. Newsletter daje własny kanał kontaktu, niezależny od algorytmów i zasad social mediów.
Jak zachęcić obserwujących do zapisu?
Zaoferuj konkretną korzyść: poradnik, wcześniejszy dostęp do nowości, treści ekskluzywne lub kod na pierwsze zakupy. Regularnie przypominaj o niej w relacjach, wyróżnionych relacjach i linku w bio.
Czy mogę dodać do newslettera osoby, które napisały do sklepu?
Nie bez ich zgody. Zapis do newslettera wymaga świadomej, dobrowolnej zgody. Możesz natomiast zaproponować zapis w rozmowie i przesłać link do formularza.
Czy konkurs to dobry sposób na zdobycie subskrybentów?
Może szybko zwiększyć liczbę zapisów, ale wymaga regulaminu i jasnej informacji o zgodzie na newsletter. Część osób zapisanych dla nagrody szybko się wypisuje, więc lepiej łączyć konkursy z innymi zachętami.
Jak często wysyłać newsletter?
Tak często, jak potrafisz dostarczać wartościowe treści – dla wielu sklepów dobrym punktem wyjścia jest raz w tygodniu lub co dwa tygodnie. Ważniejsza od częstotliwości jest regularność i jakość.
Jak sprawdzić, ile zapisów przynoszą social media?
Oznacz linki do formularza parametrami UTM osobno dla bio, relacji i postów. W Google Analytics 4 i w narzędziu do newslettera zobaczysz, z których źródeł pochodzą zapisy.
Czy subskrybenci z social mediów kupują rzadziej?
Na początku często tak, bo znają markę głównie z treści i jeszcze nie kupili. Dlatego warto przygotować dla nich osobną serię powitalną z poradami, opiniami klientów i zachętą do pierwszego zakupu.
Podsumowanie
Social media i newsletter najlepiej działają razem: social media pomagają docierać do nowych osób i budować relacje, a newsletter daje własny, bezpośredni kanał kontaktu. Żeby zamieniać obserwujących w subskrybentów, zaoferuj konkretną korzyść, zadbaj o prosty formularz i serię powitalną, pamiętaj o zgodach i mierz efekty. Dzięki temu najbardziej zaangażowani odbiorcy zostaną z Twoim sklepem niezależnie od zmian na platformach.
Prowadzimy profile marek e-commerce i pomagamy łączyć social media z innymi kanałami sprzedaży. Jeśli chcesz zaplanować komunikację, która zamienia obserwujących w klientów, sprawdź naszą usługę prowadzenia social mediów dla e-commerce.
Czy ten artykuł był pomocny? Oceń go
Bądź pierwszą osobą, która oceni
Sebastian Luksa
Head of Performance Marketing
Odpowiada za kampanie płatne: Allegro Ads, Google Ads, Meta Ads. Testuje, mierzy i optymalizuje każdy etap lejka.
Odpowiada za kampanie płatne: Allegro Ads, Google Ads, Meta Ads. Testuje, mierzy i optymalizuje każdy etap lejka.
★★★★★
Współpracowałeś z Vinson?
Twoja opinia pomoże innym sprzedawcom wybrać sprawdzoną agencję. Zajmie Ci to minutę.